sobota, 31 grudnia 2011

Kamil Bazydło: 10 najbardziej zapadających w pamięć tatuaży z gier


Pod koniec roku wszyscy robią listy. Najlepsze filmy, muzyka, książki roku. Najciekawsze wydarzenia, podsumowania, zestawienia. Też oczywiście mam swoje typy w dziedzinach, które mnie najbardziej interesują. Skrupulatnie przemyślane i zanotowane. Postanowiłem się nimi jednak nie dzielić, a w zamian zaoferować zupełnie przypadkową, niezwiązaną z żadną okazją czy okresem roku i oczywiście totalnie nieobiektywną listę 10 najbardziej zapadających w pamięć tatuaży z gier wideo. A więc...


10. Fenris - Dragon Age II

Pomimo, że sequel bardzo solidnego Dragon Age: Początek nie okazał się do końca tym na co fani czekali, to jednak kontynuacja miała kilka mocnych elementów. Jednym z nich była gromada dość interesujących postaci jak Varric, Arishok czy powracający z dodatku Przebudzenie Anders. To jednak Fenris od razu robi spore wrażenie. Elf, niegdyś zniewolony, próbuje zerwać z przeszłością i nigdy do niej nie wracać. Tatuaże na jego ciele nie pozwalają mu na to. Nie tylko dlatego, że przypominają mu o traumie przeszłości, ale są czymś więcej niż tylko rysunkami na skórze. Zostały wykonane z lyrium nadając Fenrisowi magiczne moce oraz zadając mu nie do końca wyjaśnioną formę cierpienia. Tatuaże determinują jego nastawienie do życia, a co najlepsze potrafią świecić! ;)


9. Sulik - Fallout 2

Ten plemienny wojownik może nie nadaje się do długich i pasjonujących rozmów na ważkie tematy, ale jak twierdzi "my być dobry z pięścią, włócznią, wielkim młotem, bronią maszynową. My się przydać." Fakt, może być przydatny w walce, a nawet jeśli nie to przynajmniej można mieć trochę ubawu z jego prostego języka jakim się posługuje. Właśnie podobnie jak jego sposób mówienia, tak i tatuaże pokrywające dużą część jego ciała są do bólu mało wyszukane. Jak ozdobiony może być plemienny wojownik? Oczywiście nieskomplikowanymi tribalami na całym ciele. Sulik w całej swojej sztampie okazuje się być postacią, którą właśnie dlatego się pamięta, w szczególności ze wskazaniem na wygląd.


8. Meryl Silverburgh - Metal Gear Solid

Czy jest coś w MGS co nie zapadało w pamięć? Od wybitnego scenariusza po znakomicie zaprojektowane poziomy, po unikalny humor i zabójczy soundtrack, aż do wszystkich postaci jakie się w grze pojawiają. Wielokrotnie powracająca w serii Meryl poza zgrabnym tyłkiem, który odciągał uwagę strażników, miała inny interesujący atrybut - symbol jednostki FOX-HOUND wytatuowany na lewym ramieniu. Ok, nawet jeśli technicznie nie był to prawdziwy tatuaż, to co z tego? W przypadku komputerowej postaci nie robi to większej różnicy o ile wzór daje czadu tak jak w przypadku Meryl.


 7. Faith Connors - Mirror's Edge

Jedna z bardziej oryginalnych dużych produkcji ostatnich lat odznaczała się niezwykłym stylem graficznym, w którym próżno szukać owalnych kształtów czy gładko zlewających się kolorów. Ostre kąty, rażący w oczy kontrast, szkło i metal są wszechobecne w środowisku miasta, w którym w błyskawicznym tempie toczy się akcja Mirror's Edge. Podobny charakter ma również tatuaż pokrywający dużą część ramienia głównej bohaterki gry. Przypomina nieco powierzchnię płytki jakiegoś układu elektronicznego, a być może graficzne wyobrażenie komputerowego wirusa zarażającego kolejne sektory systemu. Projekt tego tatuażu tak zafascynował internetową społeczność graczy, że stał się obiektem wielu dyskusji, a nawet przypadków faktycznego tatuowania sobie wzoru w rzeczywistości i to na wiele miesięcy przed premierą samej gry.


6. Maria - Silent Hill 2

Niektórzy powiedzą (a ja przytaknę w aprobacie), że Silent Hill 2 to najlepsza gra wideo jaka wyszła spod ludzkiej ręki. Pomimo dogłębnych analiz i tuzinów teorii wciąż niektóre elementy fabuły pozostają niejasne. Kluczowa postać, enigmatyczna Maria przyciąga wzrok niewielkim tatuażem motyla. Nawet jeśli motyle są jednym z najpopularniejszych motywów kobiecych tatuaży to jeśli coś pojawia się w takiej grze jak SH2 to od razu budzi nieodpartą ciekawość i chęć rozgryzienia tajemnicy stojącej za rysunkiem. Trywialne czy intrygujące? Dla mnie zdecydowanie to drugie.


5. Jack - BioShock

Niemożliwe jest nie zwrócić uwagi na tatuaże głównego bohatera BioShocka, które zdobią oba jego nadgarstki. W końcu gracz patrzy na nie przez calusieńką grę. Ich znaczenie odnosi się do kilku motywów zawartych w grze, których wyjaśnienie byłoby raczej sporym spoilerem więc to przemilczę. Fabuła BioShocka jest na tyle znakomicie skonstruowana, że wyjaśnienie całej historii odkrywanej kawałek po kawałku następuje nagle i za pomocą podania jednej informacji prowadzi do mocnego szczękoopadu. Patrzenie później na tatuaże Jacka cały czas przypomina graczowi, że wszystko tak naprawdę miał podane przed oczami i jak bardzo dał się zwodzić aż do samego końca gry.



4. Cheshire Cat - American McGee's Alice

Psychodela epatująca z każdego miejsca mrocznej i brutalnej adaptacji Alicji w Krainie Czarów znalazła swoje odbicie także w upiornym towarzyszu tytułowej dziewczynki. Wiecznie szczerzący się Kot z Cheshire według Americana McGee od ogona po spiczaste uczy pokryty był wykręconymi wzorami. Kot który cały czas się uśmiecha to już wystarczająco dziwne zjawisko samo w sobie. Ten był jeszcze dodatkowo wyjątkowo wygadany, ale McGee najwyraźniej stwierdził, że to wciąż za mało. Ktoś widział kiedyś wydziarganego kota? Nie? Polecam więc zapoznanie się z tą klasyczną już grą komputerową.



3. Jack - Mass Effect 2


Obecność Jack na tej liście nie może dziwić. Twarda, bezkompromisowa, niebezpieczna biotyczka jest niemal całkowicie pokryta tatuażami. Działa to jak barwy wojenne, czy raczej ostrzeżenie ochronne - nie zbliżaj się do mnie bo ugryzę. Jack jest drapieżna, nieufna, agresywna. Tatuaże odwierciedlają jej charakter choć można się zastanowić czy nie są skorupą, pod którą Jack próbuje tylko stłamsić ludzkie uczucia.


2. Clayton Carmine - Gears of War 3

W uniwersum Gears of War niemal każdy z megażołnierzy może pochwalić się imponującymi tatuażami. Jest więc w czym wybierać. W trzeciej części GoW widzimy, że tatuaż Doma Santiago z imieniem jego żony został rozbudowany i zyskał nowe znaczenie. Było blisko, aby to właśnie najlepszy przyjaciel Marcusa zaistniał w tym zestawieniu. Zamiast niego jednak zdecydowałem się wspomnieć ostatniego z braci Carmine. Clayton posiada wiele tatuaży, ale najlepszy jest ten zdobiący jego prawe ramię. Na swojej wielkiej, umięśnionej łapie ma permamentnie narysowane wizerunki Anthony'ego i Benjamina wraz ze wstęgą R.I.P., mieczem i symbolem Gears. To się nazywa prawdziwy Grub Killer!


1.     The Nameless One - Planescape: Torment

Gdy myślę o Bezimiennym nasuwają mi się pewne analogie z bohatem błyskotliwego filmu Memento. Chodzi o wykorzystanie własnego ciała jako swojego rodzaju pamiętnika. Tatuowanie ważnych informacji spodziewając się utraty o nich pamięci. Torment był chyba najbardziej ambitną produkcją Black Isle Studios ze skomplikowaną fabułą i niezwykłym światem. Moja pamięć o tej grze przez ponad dziesięć lat od pierwszego zagrania już sporo się stępiła, ale pamiętam, że Bezimienny był strasznie brzydki, nieśmiertleny, a całe jego plecy pokrywały runiczne tatuaże, z których lewitująca czaszka o wdzięcznym imieniu Morte odczytywała historię bohatera. Najbardziej pamiętany tatuaż w grach wideo to ten, o którym jego właściciel sam zapomniał.


sobota, 24 grudnia 2011

Promocje ze Steam nie dla wszystkich.

Jak się okazuje nawet tak światowa aplikacja jednych użytkowników lubi bardziej niż innych i w przypadku niektórych tytułów możemy spotkać się z przykrą wiadomością ze strony sprzedawcy mówiącą o tym, że produkt nie jest dostępny w naszym kraju.

Nie wiem w jakich jeszcze krajach promocja na platformie cyfrowej Steam dotycząca gry Skyrim nie obowiązuje, wiem natomiast, że przykro jest zobaczyć napis świadczący o tym, że jesteśmy mniej uprzywilejowani niż inni. Dotyczy to nawet nie samej promocji, ale też dostępności tytułu, który można normalnie nabyć w naszych sklepach. Być może wszystko byłoby w porządku, gdyby podano jakieś racjonalne powody, dlaczego oferta na stronie sklepu omija Polskę szerokim łukiem.

Żeby było zabawniej jeszcze kilka dni temu statystyki Steam uznały Skyrim za najlepiej sprzedającą się grę na platformie. Nie u nas, Milordzie, nie u nas.

Na osłodę, Steam proponuje użytkownikom pobranie tapety, klimatem nawiązującej do przygód Dragonborna.




poniedziałek, 12 grudnia 2011

Sprzedaż gier w Wielkiej Brytanii

Do wielkiego podsumowania jakie napisał Kamil w temacie gier wideo, warto dorzucić nieco mniejsze ale również interesujące. Dotyczy ono sprzedaży gier na wyspach brytyjskich.

Jak się okazuje Skyrim, gra roku od studia Bethesda, święci triumfy również na wyspach brytyjskich. W minionym tygodniu tytuł okazał się być (jak podaje serwis Gram.pl) najlepiej sprzedającą się grą w Wielkiej Brytanii. Nowy zwycięzca zdeklasował nie byle kogo bo najbardziejdochodową grę ostatnich lat, czyli Modern Warfare 3.

Lista czterdziestu najlepiej schodzących tytułów w "Wielkiej Brytwanii" prezentuje się zatem następująco.


  1. The Elder Scrolls V: Skyrim
  2. Call of Duty: Modern Warfare 3
  3. Just Dance 3
  4. FIFA 12
  5. Assassin’s Creed: Revelations
  6. Battlefield 3
  7. Professor Layton and the Spectre's Call
  8. Saints Row: The Third
  9. Uncharted 3
  10. Mario Kart 7
  11. Mario & Sonic: London 2012 Olympic Games
  12. Super Mario 3D Land
  13. Need for Speed: The Run
  14. Forza Motorsport 4
  15. Batman: Arkham City
  16. Lego Harry Potter: Years 5-7
  17. Zumba Fitness: Join the Party
  18. Skylanders: Spyro's Adventure
  19. Michael Jackson: The Experience
  20. Abba: You Can Dance
  21. Sonic Generations
  22. Mario Kart Wii
  23. WWE '12
  24. Zumba Fitness 2
  25. Kinect Sports
  26. Moshi Monsters
  27. Football Manager 2012
  28. GoldenEye 007: Reloaded
  29. The Legend of Zelda: Skyward Sword
  30. Kinect Sports: Season 2
  31. Rage
  32. Cars 2
  33. LEGO: Piraci z Karaibów
  34. Dance Central
  35. Halo: Combat Evolved Anniversary
  36. F1 2011
  37. Wii Party
  38. Gears of War 3
  39. Rayman Origins
  40. Przygody Tintina - Gra Komputerowa

niedziela, 11 grudnia 2011

Spike Video Game Awards 2011

W nocy z soboty na niedzielę (czasu polskiego) odbyła się kolejna coroczna ceremonia rozdania nagród Spike VGA. Poza brytyjskimi BAVGA są to chyba najbardziej liczące się nagrody w growym świecie, które na przestrzeni ostatnich lat zdecydowanie zdobyły na popularności. Jak zawsze impreza wypełniona była także premierowymi zapowiedziami i nie prezentowanymi wcześniej zwiastunami.

Gala, prowadzona w tym roku przez aktora Zachary'ego Levi, wyróżniała się rozmachem, może nie na oscarową skalę, ale na pewno pod względem prezentacji było to największa ceremonia w historii VGA. Spora scena, światła, pirotechnika oraz postacie wykreowane dla widzów komputerowo i umieszczone w przestrzeni augumented reality. Muzycznie imprezę kontrolował Deadmau5. Intro to typowa parodia tegorocznych gier, w których światy został rzucony Levi odgrywający kolejno różne role. W końcu, gdy jako Ezio Auditore stanął nad przepaścią by wykonać skok, ku aplauzowi publiczności "wyczarował" z wirtualnego menu Portal Gun i przy wybuchających fajerwerkach wleciał na główną scenę.

Koniec końców najważniejsze jednak były same nagrody i wszystkie niespodzianki przygotowane dla widzów. Jeśli chodzi o statuetki to bez większych zaskoczeń. Call of Duty: Modern Warfare 3 najlepszym shooterem, Batman: Arkham City wyróżniony w kategoriach action adventure, adaptacja oraz gra na Xbox 360. Uncharted 3: Drake's Deception triumfował jako najlepsza gra na PS3, natomiast The Legend of Zelda: Skyward Sword została oczywiście wybrany najlepszą grą na Wii. Wielkim tegorocznym wygranym był The Elder Scrolls V: Skyrim zgarniając nagrody za najlepsze RPG, studio roku (Bethesda Softworks) oraz grę roku. Miłym akcentem były trzy nagrody dla niezależnej produkcji Bastion. W ręce malutkiego, kilkuosobowego studia Supergiant Games poszły aż trzy statuetki, za najlepszą grę dystrybuowaną cyfrowo, najlepszą muzykę i najlepszą piosenkę dla pięknej ballady Build That Wall.

Bardziej ekscytujące zawsze jest to co trudno przewidzieć czyli ujawnienie kilku nowych projektów. Tutaj było kontrowersyjnie. Po pierwsze tajemniczy projekt nowego studia BioWare okazał się być napędzanym silnikiem Frostbite 2 sequelem umierającej serii. Trudno się dziwić mieszanej reakcji na zapowiedź ich Command & Conquer Generals 2.



Na pewno przyćmili tę produkcję pokazując niesamowity gameplay ze zbliżającego się powoli Mass Effect 3.



Króciutki teaser Tom Clancy's Rainbow Six: Patriots też raczej przegrał w starciu z inną powracającą serią w postaci Hitman: Absolution.





Kolejną z wyczekiwanych zapowiedzi była zupełnie nowa gra od studia Epic Games. Firma, która w tym roku obchodzi swoje dwudzieste urodziny zachwycała przez lata takimi seriami jak Jazz Jackrabbit, Unreal czy Gears of War. Jeszcze przed galą Cliff Bleszinski złapany na czerwonym dywanie ze swoją piękną narzeczoną udzielił krótkiego wywiadu, w którym przypomniał, że to co zobaczymy będzie zupełnie nową, oryginalną marką. W trakcie imprezy pojawił się na scenie zaprezentować zwiastun do Fortnite. Dużo o grze nie wiadomo, ale ze zwiastuna można wnioskować, że będzie to wieloosobowa gra opierająca się na fortyfikowaniu się przed przychodzącymi po zmroku hordami zombie.



Przedstawiciele Blizzarda odbierając nagrodę w kategorii Gamer God (coś w stylu wyróżnienia za całokształt twórczości) odwdzięczyli się porażająco pięknym, choć niezbyt ekscytującym intro do Diablo III.



Zaprezentowano również bardzo ciekawy zwiastun do kontynuacji znakomitego horroru Alan Wake. Nowa gra z podtytułem American Nightmare zadebiutuje w przyszłym roku wyłącznie w serwisie Xbox Live Arcade i będzie bezpośrednią kontynuacją historii opowiedzianej w zeszłorocznej produkcji studia Remedy. Zapowiada się, że fani pierwszej części będą zachwyceni.



Podczas gali kilkukrotnie pojawiła się ulubienica wszystkich graczy czyli Felicia Day. Zapowiedziała ona między innymi fantastyczny trailer do jednej z najbardziej oczekiwanych gier przyszłego roku czyli BioShock Infinite.



Imprezę zamknął zwiastun Metal Gear Rising: Revengeance, który na kilka godzin przed galą wyciekł do sieci wraz z informacją o studiu produkującym grę, którym okazało się Platinum Games najbardziej znane z takich gier jak MadWorld i Bayonetta. Reakcje fanów gier Hideo Kojimy są dość podzielone. Z jednej strony styl w jakim Platinum Games robi swoje gry zdaje się nie do końca pasować serii Metal Gear, ale z drugiej strony nikt nie będzie już mógł zarzucić, że to kolejny taki sam Metal Gear.



Na deser zostawiłem zwiastun, który zupełnie mnie zaskoczył. Nowa produkcja Naughty Dog o interesującym tytule The Last of Us. Co prawda potwierdziły się obawy, że jest to kolejna gra o zombie, na rynku który obecnie jest nimi przeładowany, ale po prostu na to spójrzcie! Zwiastun zwyczajnie powala zarówno ze względu na nieprawdopodobną grafikę, jaką (jak się okazuje) można osiągnąć na PlayStation 3 oraz już samą dramaturgię. Po obejrzeniu tego zdecydowanie bardziej nabrałem chęci w końcu sprawienia sobie raczej lekceważonej przeze mnie konsoli Sony.