niedziela, 11 grudnia 2011

Spike Video Game Awards 2011

W nocy z soboty na niedzielę (czasu polskiego) odbyła się kolejna coroczna ceremonia rozdania nagród Spike VGA. Poza brytyjskimi BAVGA są to chyba najbardziej liczące się nagrody w growym świecie, które na przestrzeni ostatnich lat zdecydowanie zdobyły na popularności. Jak zawsze impreza wypełniona była także premierowymi zapowiedziami i nie prezentowanymi wcześniej zwiastunami.

Gala, prowadzona w tym roku przez aktora Zachary'ego Levi, wyróżniała się rozmachem, może nie na oscarową skalę, ale na pewno pod względem prezentacji było to największa ceremonia w historii VGA. Spora scena, światła, pirotechnika oraz postacie wykreowane dla widzów komputerowo i umieszczone w przestrzeni augumented reality. Muzycznie imprezę kontrolował Deadmau5. Intro to typowa parodia tegorocznych gier, w których światy został rzucony Levi odgrywający kolejno różne role. W końcu, gdy jako Ezio Auditore stanął nad przepaścią by wykonać skok, ku aplauzowi publiczności "wyczarował" z wirtualnego menu Portal Gun i przy wybuchających fajerwerkach wleciał na główną scenę.

Koniec końców najważniejsze jednak były same nagrody i wszystkie niespodzianki przygotowane dla widzów. Jeśli chodzi o statuetki to bez większych zaskoczeń. Call of Duty: Modern Warfare 3 najlepszym shooterem, Batman: Arkham City wyróżniony w kategoriach action adventure, adaptacja oraz gra na Xbox 360. Uncharted 3: Drake's Deception triumfował jako najlepsza gra na PS3, natomiast The Legend of Zelda: Skyward Sword została oczywiście wybrany najlepszą grą na Wii. Wielkim tegorocznym wygranym był The Elder Scrolls V: Skyrim zgarniając nagrody za najlepsze RPG, studio roku (Bethesda Softworks) oraz grę roku. Miłym akcentem były trzy nagrody dla niezależnej produkcji Bastion. W ręce malutkiego, kilkuosobowego studia Supergiant Games poszły aż trzy statuetki, za najlepszą grę dystrybuowaną cyfrowo, najlepszą muzykę i najlepszą piosenkę dla pięknej ballady Build That Wall.

Bardziej ekscytujące zawsze jest to co trudno przewidzieć czyli ujawnienie kilku nowych projektów. Tutaj było kontrowersyjnie. Po pierwsze tajemniczy projekt nowego studia BioWare okazał się być napędzanym silnikiem Frostbite 2 sequelem umierającej serii. Trudno się dziwić mieszanej reakcji na zapowiedź ich Command & Conquer Generals 2.



Na pewno przyćmili tę produkcję pokazując niesamowity gameplay ze zbliżającego się powoli Mass Effect 3.



Króciutki teaser Tom Clancy's Rainbow Six: Patriots też raczej przegrał w starciu z inną powracającą serią w postaci Hitman: Absolution.





Kolejną z wyczekiwanych zapowiedzi była zupełnie nowa gra od studia Epic Games. Firma, która w tym roku obchodzi swoje dwudzieste urodziny zachwycała przez lata takimi seriami jak Jazz Jackrabbit, Unreal czy Gears of War. Jeszcze przed galą Cliff Bleszinski złapany na czerwonym dywanie ze swoją piękną narzeczoną udzielił krótkiego wywiadu, w którym przypomniał, że to co zobaczymy będzie zupełnie nową, oryginalną marką. W trakcie imprezy pojawił się na scenie zaprezentować zwiastun do Fortnite. Dużo o grze nie wiadomo, ale ze zwiastuna można wnioskować, że będzie to wieloosobowa gra opierająca się na fortyfikowaniu się przed przychodzącymi po zmroku hordami zombie.



Przedstawiciele Blizzarda odbierając nagrodę w kategorii Gamer God (coś w stylu wyróżnienia za całokształt twórczości) odwdzięczyli się porażająco pięknym, choć niezbyt ekscytującym intro do Diablo III.



Zaprezentowano również bardzo ciekawy zwiastun do kontynuacji znakomitego horroru Alan Wake. Nowa gra z podtytułem American Nightmare zadebiutuje w przyszłym roku wyłącznie w serwisie Xbox Live Arcade i będzie bezpośrednią kontynuacją historii opowiedzianej w zeszłorocznej produkcji studia Remedy. Zapowiada się, że fani pierwszej części będą zachwyceni.



Podczas gali kilkukrotnie pojawiła się ulubienica wszystkich graczy czyli Felicia Day. Zapowiedziała ona między innymi fantastyczny trailer do jednej z najbardziej oczekiwanych gier przyszłego roku czyli BioShock Infinite.



Imprezę zamknął zwiastun Metal Gear Rising: Revengeance, który na kilka godzin przed galą wyciekł do sieci wraz z informacją o studiu produkującym grę, którym okazało się Platinum Games najbardziej znane z takich gier jak MadWorld i Bayonetta. Reakcje fanów gier Hideo Kojimy są dość podzielone. Z jednej strony styl w jakim Platinum Games robi swoje gry zdaje się nie do końca pasować serii Metal Gear, ale z drugiej strony nikt nie będzie już mógł zarzucić, że to kolejny taki sam Metal Gear.



Na deser zostawiłem zwiastun, który zupełnie mnie zaskoczył. Nowa produkcja Naughty Dog o interesującym tytule The Last of Us. Co prawda potwierdziły się obawy, że jest to kolejna gra o zombie, na rynku który obecnie jest nimi przeładowany, ale po prostu na to spójrzcie! Zwiastun zwyczajnie powala zarówno ze względu na nieprawdopodobną grafikę, jaką (jak się okazuje) można osiągnąć na PlayStation 3 oraz już samą dramaturgię. Po obejrzeniu tego zdecydowanie bardziej nabrałem chęci w końcu sprawienia sobie raczej lekceważonej przeze mnie konsoli Sony.

3 komentarze:

  1. I Bastion jest spoko. Mam go na razie na liście życzeń ze Steama. :D Muzyka jest świetna, podobnie zresztą jak narracja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo mają wypuścić jakieś darmowe DLC do Bastionu. Przyjemnie będzie wrócić do tej gry po raz kolejny.

    OdpowiedzUsuń