Jeśli tęsknicie za Arnoldem Wspaniałym mam dla Was dobre wieści, wiele wskazuje na to, że żywa legenda kina akcji, Schwarzenegger szykuje swój come back. Czym mógłby się zająć w erze gdy dinozaury budzą się ze snu by uratować coraz bardziej „fantastyczne” filmy akcji? Zastanówmy się.
Jak podaje portal firstshowing.net, aktor zastanawia się nad powrotem na ekrany kin i wygląda na to, że nie będzie miał z tym wielkiego problemu. O jego względy walczy już co najmniej 15 projektów, a wśród nich znajdują się remake`i znanych historii, w których aktor brał udział w latach swojej świetności (Predator, Uciekinier, oraz oczywiście nieśmiertelna seria Terminator upominają się o swojego bohatera). Są też całkiem nowe projekty. Schwarzenegger na swoim seminarium zapowiedział iż rozważa też bohatera komiksowego nie wyjaśnił jednak czy oznacza to wcielenie się w postać z już wykreowanych uniwersów czy coś zupełnie nowego. Tego dowiemy się zapewne w okolicach końca marca lub na początku kwietnia (oby nie pierwszego kwietnia ;))
Mam mieszane uczucia co do powrotu tej ikony kina lat 80. Ubiegłego wieku. Z jednej strony wymuszona reanimacja legendy (zupełnie jak w przypadku Indiany Jonesa) pozostawia pewien niesmak i rodzi obawy czy wizerunek Arniego na tym nie straci z drugiej zaś, byłoby to niesamowite wrażenie zobaczyć jednego z ulubionych aktorów znów na ekranie. Obecnie nie widzę nikogo, kto byłby w stanie z nim konkurować w mac-produktach kina akcji. Jak myślicie? Życie zaczyna się po 60?

A może Arnie spróbowałby coś wyreżyserować? Sly Stallone nakręcił parę filmów i nie wyszło mu tak źle :)
OdpowiedzUsuńDobrze wiesz, że dla gościa tego "rozmiaru" to żaden problem. Taki eksperyment mógłby być nawet ciekawy. ;)
OdpowiedzUsuńwell, dat wud bi interesting.
OdpowiedzUsuń